[T2010] Gra Główna cz. 1

Zdjęcia z konwentu Projekt: Tygodniówka 2010 – Gra Główna [1/3].

Czytaj dalej.

Śnieżno-LARPowe zdjęcia

Czytaj dalej.

Tygodniówka 2009 – Gra Główna Kroniki Drikanu

 

Czytaj dalej.

Zdjęcia z planu trailera Tygodniówki 2009

Czytaj dalej.

Rzemiosło

Prawdopodobnie Twoja postać lub ktoś inny będzie posiadał na LARPie takie umiejętności jak rzemiosło czy warzelnictwo.

Czytaj dalej.

EN DERNIÉRE RESSOURCE – DARIUSZ DOMAGALSKI

– Idź do niej – Deraciné uśmiechnął się. – Do zielonookiej.

Diarmad uścisnął dłoń przyjaciela i ruszył przez dziedziniec.  Podkomendni widzieli jak opuszcza stanowisko. Nie miało to już jednak znaczenia. Nic nie miało znaczenie. Tylko kolor jej oczu. Idąc wspominał wydarzenia ostatnich dni…

… ledwie trzymając się na nogach ze zmęczenia stał na murach obronnych odziany w pancerz lepiący się od krwi. Spoglądał z nadzieją w niebo, gdzie promienie wschodzącego słońca rozganiały mrok. Nadszedł upragniony świt.

Minęła kolejna noc oblężenia twierdzy Fáil – bastionu strzegącego granicy Imperium Honorionu...

Czytaj dalej.

Mumia z Trou – Marcin Wełnicki

Kiedy zostałem poproszony o napisanie opowiadania w świecie LARP-a „Zardzewiały Topór”, momentalnie wiedziałem, jakiego rodzaju historię chciałbym opowiedzieć. W „Mumii z Trou” spróbowałem przywołać ducha sword & sorcery – tęsknotę za prostszym, chociaż twardym życiem, sprzeciw wobec cywilizacji. Valendorn to bohater, który bez problemu odnalazłby się na kartach twórczości Roberta E. Howarda czy Fritza Leibera.     

Valendorn przycupnął na krawędzi dawnego wału obronnego, od wieków nieremontowanego, pokrytego miałkim piaskiem naniesionym tu przez silne wiatry znad zachodnich pustkowi...

Czytaj dalej.

Legenda Zardzewiałych Kręgów – Pojedynek – Piotr „Mały” Meler

Kuni Daigo dostojny samuraj z równie dostojnego rodu Świetlistego Homara zamlaskał dwa razy. Nie trzeba było pić w gospodzie – pomyślał. Sake, które mu podano było nienajlepszej jakości. Tak się zdenerwował, że dobył swojej katany i kilkoma cięciami „przyczajonego homarzego szczypca” rozpłatał papierowe ścianki działowe. Gorzej, że przy okazji przeciął również kilka belek podtrzymujących dach gospody.
Lało niemiłosiernie. Gdyby nie zbroja, której nigdy nie zdejmował, a która osłaniała go przed deszczem, czułby się podenerwowany.
- Kuni-san – podszedł do niego jego kompan Asahina Sekawa. Był to młody samuraj z rodu Cwanego Bociana...

Czytaj dalej.

Czarodziejka – Krzysztof „Vit” Pawsłowski

Dea popatrzyła zrezygnowana. Podnieśli czesne o 1000%! Nie da rady ze swojej marnej pensji na pół etatu opłacić studia magiczne. Szczególnie teraz, gdy wyrzucili ją z pracy.
Szła przez miasto i podliczała wydatki. Bursa, czesne, jedzenie, picie, kosmetyczka, fryzjer, i nowa magiczna lokówka.
Weszła do pierwszej lepszej karczmy i poprosiła o piwo.
- Eee – odpowiedział karczmarz, troll, który na rogach trzymał sakwy. – Nie jesteś za młoda na alkohol.
- Przecież to średniowiecze! – niemal krzyknęła. – Mroczny wiek wojen i gwałtów, a ty pytasz mnie o wiek!
- Dobra, dobra, ale jak władują się tu twoi rodzice, to mnie nie wiń – podał jej kufel i odszedł, mrucząc pod nosem: „p…e nastolatki!”.
- Mówię wam! – usłyszała kobiecy głos...

Czytaj dalej.

Bo źli ludzie są na topie – Krzysztof „Vit” Pawłowski

- Niech mi broń w rękach zardzewieje, jeżeli ten gnój naprawdę mnie wykorzystał. Jak Ja mogłem być tak głupi, aby zaufać tym kanaliom z bractwa? Zrób to, zrób tamto. Przyjdź, pójdź i pozamiataj. Niech to cholera jasna porwie z wieczystego nieba i skazi ich truchła, aby ich potomstwo było spaczone!-

Głos mężczyzny cicho przeszywał puste pomieszczenia kilku piętrowego budynku i wylatywał, jako niezrozumiały pomruk na puste ulicy Debri. O tej jesiennej porze roku mało było żywych dusz na ulicach, zwłaszcza, gdy z daleka słychać było maszerujący oddział zbrojnych. Ton skulonego mężczyzny jednak nie cichł, ale przybierał na sile.

-Nie kurwa, nie tym razem...

Czytaj dalej.